Być studentem zaocznym nie jest łatwo

22/08/2008 – 16:20

Następny masakryczny weekend na uczelni. Matko jaka masakra! Od rana wysłuchiwałem nudów na temat psychologii w zarządzaniu przedsiębiorstwem, tak ja wiem, że to istotne i potrzebne, ale czy ten profesor nie mógłby organizować tych zajęć jakoś konkretniej? Kolejny raz kimałem przez 3 h wykładów.

Kolejne zajęcia były z zarządzania strategicznego, całkiem znośne. Prowadzący opowiadał nam o firmach ubezpieczeniowych, w szczególności o Liberty Direct, które tak ostro wchodzi na nasz rynek. To mi wystarczyło na dziś, musiałem się zerwać wcześniej bo dziś jest wieczór kawalerski mojego kumpla no i trzeba się trochę naszykować.

Pierwszym etapem przygotowawczym był monopolowy. Standardowe zakupy, nie będę mówił już co w ich skład wchodziło ;) no i już zadyma, bramki antykradzieżowe w sklepie się zepsuły i ochrona sprawdzała każdego przy wyjściu, kolejne cenne minuty stracone.

Systemy przeciwkradzieżowe tego sklepu potrzebują pilnej opieki technika. Znam się na tym i mógłbym pomóc, a przy okazji trochę zarobić, no ale nie mam czasu, bo obiecałem jeszcze starszemu, że pojadę z nim do firmy i sprawdzę zabezpieczenia do towarów. Dobra zapisuję tego posta i zmykam do roboty i na imprezę. Cya