Mój najlepszy zakup
25/08/2008 – 09:37Wierzcie, lub nie, ale… KUPIŁEM SOBIE JEEPA!!! Olbrzymie bydle, pali jak szalony, ale nie to się liczy. Nareszcie spełniłem moje marzenie z lat młodości.
Mam jeepa marki Jeep :) Dokładniej Jeepa Grand Cherokee Limited 4.0 z 1994 roku. Może nie jest pierwszej młodości, ale to dla mnie akurat w tym przypadku pozytyw, a nie mankament; do tego opony 4×4, wielkie felgi i prześwit większy niż w koparce :) Ale te opony terenowe to największy czad w tym samochodzie. W połączeniu z wielkimi felgami można wjechać dosłownie gdziekolwiek spojrzeć , żadne krawężniki na osiedlach nie są dla mnie problemem.
Full speed przez takiego garba i zero zmartwień! Jak już jesteśmy przy kwestii opon, to zastanawiam się, czy opony na zimę są w tym przypadku potrzebne, czy można na tych jeździć cały rok.
Wydaje mi się chodzi chyba o bieżnik, który w oponach zimowych jest zmieniony, czyli chyba będę musiał zakupić komplet opon zimowych. A na takiego wielkoluda to spory wydatek. Wiem, że większość tematów tak będzie wyglądała z moim jeepem, ale zdołam nie jeść przez tydzień żeby było na paliwo do tego monstrum. Takiego mam fisia :)